Oj kędzior dawno tego nie słyszałam i zaczynam sie martwić, bo zdaję się, że mi tych twoich tekstów brakowało. Muszę zaliczyć jakiegoś lekarza bo chyba źle ze mną. Wracając do jeepka to i tak wiem, że w głębi waszych zatwardziałych (

ciekawe dlaczego tak stwardniały 

) umysłów wiecie, że jest najlepszy 

