Ja pojedę następnym razem, brakuje mi czasu i garażu do roboty a w półośce na dodatek brakuje mi szpilek. Od poniedzialku ( jak nie będzie padało
) ruszam ostro z robotą i myślę że na sobotę najpóźniej w niedzielę będę gotowy ja i mój klamot. Na przyszły tydzień ja już zgłaszam chęć taplania i brodzenia. Muszę też wypróbować moje zespawane sprzęgiełka
. Pozdrawiam i życzę błota po klamki.


ZUCUKI VIERTARA TYLKO 1,6 16V w trakcie rozwalania !!!
Przeszkód terenowych się nie omija je się pokonuje
Przeszkód terenowych się nie omija je się pokonuje