sipok pisze:
ja probowalem wyjac tego samuraja, ale jedno szarpniecie i rozerwalem mu szekle,
ja probowalem wyjac tego samuraja, ale jedno szarpniecie i rozerwalem mu szekle,
to nie była szekla , urwał mu się zaczep, notabene taki jak mają auta osobowe - kółko wkręcane w śrubkę
troszkę nierozsądne, zaczepiać na taki hak linę, mogło się to zakończyć zdecydowanie gorzej